wtorek, 5 stycznia 2010

Gold in white snow


Witam Was w Nowym Roku:) Mam nadzieje, że rozpoczął się dla Was równie miło i szczęśliwie jak dla mnie. W pierwszym noworocznym poście pokazuję Wam nową cekinową spódniczkę, którą planowałam kupić od dawna, właściwie od ostatniego lata, gdy zobaczyłam to zdjęcie - idealne połączenie złotych cekinów z prostym czarnym t-shirtem. Zamierzam ją nosić w podobny sposób, łącząc z elementami jak najbardziej codziennymi, prostymi, a nawet z odrobiną vintage, aby złamać trochę imprezowy charakter cekinów.
A wybiegając w przyszłość, myśląc o tym, co będę nosić na wiosnę, na mojej liście zakupowej jak na razie widnieją dwa podpunkty. Pierwszy to bluzka albo spodnie w kwiatki (myślałam, że kwiatki mi się już znudziły, ale ta fenomenalna dziewczyna przekonała mnie, że prawdziwy sezon "na kwiatki" dopiero nadchodzi. Przy okazji nabrałam ochoty na mieszanie mocnych, pozornie niepasujących do siebie wzorów. Na razie myślę jakby to zastosować na sobie nie wyglądając przy okazji jak klaun;) ). I podpunkt drugi: szara bluza, może w stylu tej od Alexandra Wanga, albo Whistles, idealnie zakomponowana przez Christine Centenera'e.

ENGLISH: Welcome to 2010:)! I hope your start was as good as mine. Today I want to show you this gold sequin skirt, which I was going to buy for months. Actually, since last summer when I saw this photo with a perfect combination of golden sequins with a simple black T-shirt. I’m going to wear it as an everyday item, not necessarily as party outfit. Talking about the future, there are two items on my shopping list for early spring. Number one: a blouse or trousers with floral motifs (I thought I was fed up with flowers, but this magnificent girl convinced me that flowers will be in vogue soon. And I feel like mixing strong patterns which seem not to match. The question is: how to do it without looking like a clown…) Item number two: a grey blouse, like the one by Alexander Wang or Whistles, perfectly arranged by Christine Centenera.


fot. Magda

blazer - vintage
t-shirt - MISBHV
skirt, boots- H&M
scarf - Simple

wtorek, 29 grudnia 2009

Starry starry night



Oto mój najnowszy zakup - asymetryczna sukienka w gwiazdki. Szukałam takiej sukienki od dawna odkąd zobaczyłam te zdjęcia u Alix i Alex'e Chung w tym wydaniu. I nie wiem jak to się stało, że nigdy wcześniej nie zwróciłam na tą sukienkę uwagi (mimo, że w Zarze jestem bardzo często). To dowód na to, że zmiana ułożenia ubrań podczas wyprzedaży ma na mnie ogromny wpływ i całkowicie zmienia mój sposób patrzenia na ubrania w danym sklepie. Właściwie czuje się jakbym odwiedzała całkiem nowy sklep. Mam nadzieje, że macie podobne odczucia i że ze mną wszystko w porządku;) Przy okazji sukienka wpasowywuje się w imprezowe klimaty, więc o ile będzie dostatecznie ciepło ubiore ją właśnie na Sylwestra. Pozostaje mi więc życzyć Wam udanego party i duuużo uśmiechu w nowym roku:)


ENGLISH: This is my latest purchase - asymmetrical dress with stars. I've been looking for it since I saw those pictures on Alix’s blog and this photo of Alex Chung. For some reason I never paid any attention to it (although I often buy clothes at Zara). Sometimes the arrangement of clothes during the sales can change the way you see them entirely. It's like being in a new shop. I hope you share this view and that I'm OK:-) By the way, this is a good party dress, and if it's not too cold, I'm going to put it on at New Year’s Eve. So have a very nice party and Happy New Year!!!

fot. Magda

star print dress - Zara
ring - H&M
chain necklace - Castorama ( not kidding;) )


Bonus picture: 'Alice & Yoko' here:)


And finally the best song of 2009:

EMPIRE OF THE SUN - Walking on a dream


środa, 23 grudnia 2009

A snowflake is a wish



Dzisiejszego posta wystawiam w wirze świątecznych obowiązków między pieczeniem pierniczków i ubieraniem choinki. Zdjęcia robiłyśmy kilka dni temu, kiedy temperatura na zewnątrz wynosiła minus 15 stopni. Zajęło nam to rekordowo mało czasu - dokładnie półtorej minuty (z tego zimna aż trudno było nam z Magdą opanować śmiech;) ). Wychodzę z założenia, że jak postanowie sfotografować jakiś strój na bloga, to tak musi być i nie straszne mi żadne warunki pogodowe. Mamy za to nadzieje, że zdjęcia Wam się spodobają:) Swoją drogą odkryłam, że śnieg jest bardzo fotogeniczny i daje idealne światło do robienia zdjęć na zewnątrz. Spodziewajcie się większej ilości zdjęć w śniegu, bo chyba złapałam śniegową zajawkę;) Wesołych Świąt!

ENGLISH: Today's post has materialized somewhere between all the pre-Christmas preparations I've been so busy with, like baking cookies and adorning the Christmas tree. The pictures were taken only a few days ago, when outside temperature went down to MINUS 15 degrees celcius. We broke the record of time this took up - only one and a half minutes before my sister Magda and I had to crack up with laughter because it was so unbelievably cold ;) But it turns out that when I have my mind set on a certain outfit that I want to put on my blog, there is literally nothing that can keep me from it - including any climatic challenges. I'm hoping thus that you like the pics :) By the way: I've realized that snow is very photogenic and that the way it reflects the light is just perfect for taking pictures outside. So watch out for more photos of the snow, because I've just become a fan ;) Merry Christmas!


fot. Magda

leatehr jacket - Reserved
t-shirt - MISBHV
shirt - Zara
lace leggings, boots - H&M
watch - Aldo


Ps.1 I niech Was nie zwiedzie godzina i data na zegarku;)
Ps.2 Jeden z najbardziej klimatycznych klipów jakie ostatnio widziałam - sesja Lindsay Lohan dla MUSE Magazine. Musicie to zobaczyć!

P.S.1: Don't be fooled by the time and the date on the watch ;)
P.S.2 One of the most sensual clips i saw recently: Lindsay Lohan's photosession for MUSE Magazine. Check it out!

sobota, 19 grudnia 2009

Days in Cracow


Dzisiaj kilka zdjęć z Krakowa z ostatnich dwóch tygodni. W takim zimnie każde wyjście z domu kończy się na kawie, ale za to czuć miły świąteczny klimat. Szczególnie na Rynku, gdzie stoi wielka choinka z mnóstwem światełek i odbywa się, jak co roku, jarmark świąteczny. Przechodząc tamtędy od razu robi się przyjemniej:)
Wracając do tematów ubraniowych, na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć mój nowy włochaty kardigan, który zamówiłam w GMarket. Nie pomogła mi nawet znajomość kilkudziesięciu japońskich znaczków, żeby się pomylić i zamówić coś zupełnie innego (strona jest tylko w połowie przetłumaczona na język angielski, reszte stanowią znaczki). Ale dzięki pomocy Shini udało mi się zamówienie anulować i złożyć je jeszcze raz poprawnie. Po 1,5 tygodnia zadzwonił kurier i zakomunikował, że ma dla mnie paczkę z Korei Południowej:) Ps. A różowy zegarek wypatrzony u Olgi. Szukałam takiego od dawna:)

ENGLISH: Today some pictures from Cracow. It's freezing cold here in Poland but it also smells like Christmas. I actually don't like Christmas, but this time I'm looking forward to it. I don't know why. Maybe because I'm going to my home town and will meet my cousins... It will be a nice time I think:) On the first picture I'm wearing a faux-lamb fur cardigan which I bought in GMarket. My order succeeded thanks to lovely Shini who helped me understand these difficult Korean signs and place the order correctly. Wish you a nice weekend! PS: And I forgot to tell you about my new pink watch, which I saw on Olga's blog. I couldn't resist buying it. I love pink!


And Magda with her beautiful long hair:)

fot. Amelia (first picture), Magda & me


faux-lamb fur cardigan- GMarket
coat - Zara
watch - Aldo

niedziela, 13 grudnia 2009

Sequin shoulder


Nie wiem jak to się stało, że pokazuję Wam tą spódniczkę w ramach posta outfitowego dopiero teraz. Noszę ją bardzo często i mogę spokojnie powiedzieć, że należy do czołówki mojej osobistej listy ulubionych ubrań w szafie. Kupiłam ją pod koniec lata, a okazuje się, że równie łatwo ją zakomponować do stroju jesiennego albo nawet zimowego, bo mam na sobie dwie pary skarpetek, rajstopy i wełnianą wkładkę w butach (na co moja Babcia pewnie odpowiedziałaby: a gdzie czapka, szalik i rękawiczki? :) ). Dzisiaj ubrałam do niej czarny luźny sweter z ozdobnymi ramionami, które, jak wczoraj stwierdziłam, nie umywają się do tego dzieła Harel. Ps. Inspiracja dnia: Chantal jako mix Gossip Girl, Rodziny Adamsów i katolickiej uczennicy:) Naprawdę zapiera dech w piersiach. Ps.2 Jak już pewnie wiecie, w zeszły weekend wpadła do Krakowa Podszewka z pewną modową misją, w której miałam przyjemność brać udział. Efekty będziecie mogli zobaczyć już wkrótce:)

ENGLISH: Today I show you one of my favourite piece of cloth: floral mini skirt which I bought at the end of summer. I can easily wear it in autumn or even in winter (btw. it's been snowy here in Poland since yesterday) with warm tights, socks and boots. Today I mix it with loose sweater with sequin shoulder. Ps. Inspiration of the week: Chantal in her mix of Gossip Girl, The Adams family and and Catholic:) schoolgirl. Wow! It really took my breath away. Ps. Last week Podszewka dropt to Cracow with her top secrec fashion mission. I had a pleasure to take part in it. The results are to be seen soon.


fot. Magdalena

skirt - Top Shop
sweater - Zara
boots - H&M
coat - Zara
cross necklace - vintage

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Orange power

Kiedy latem przeglądałam trendy na jesień zimę nie mogłam się nadziwić, że kolor pomarańczowy ma być silnym kolorem sezonu. Nie lubię ani żółtego, ani pomarańczowego i miałam zamiar trzymać się od tych kolorów z daleka. Wszystko do czasu. Te zdjęcia przekonały mnie o tym, że pomarańczowy może być świetnym kontrastowym elementem dla szaro-czarnego stroju w miejskiej szarej rzeczywistości. Moja wizja długo czekała na realizacje, aż w końcu udało mi się kupić tą spódnice. Diametralnie różni się od moich pozostałych spódniczek, nie jest ultra krótka, sięga lekko powyżej kolana, a co najważniejsze ma bardzo ciekawy marszczony kształt przypominający troche wzornictwo COSa. No ale żeby nie było tak wesoło dodam, że nie we wszystkich spódniczka wzbudza taki entuzjazm np. mój Tato myślał, że owinęłam się kawałkiem pomarańczowego materiału...;)
Ps. Od dwóch tygodni trwa awaria na blogspocie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że masowo znikają mi komentarze. Mam nadzieje, że ktoś szybko naprawi ten problem i wszystko wróci do normy:)

ENGLISH: This summer, when I looked through the trends for the fall/winter season, I couldn't believe that orange should be one of the important tints of the season. I have never really liked orange, nor yellow for that matter, so I've always tried to avoid these colors. However, just recently I saw one of Shini's outfits, and it came to me that orange can be a great contrasting element for a black-and-grey ensemble. I started looking around for a perfect piece of clothing, and at last I found this lovely skirt. It has an interesting style with a drapey faux wrap detail in front, which reminds me a little bit of the COS design. I must admit that it is very different to any other skirt I possess. Unfortunately, not everyone seems to share my enthusiasm for this skirt: like my Dad, who thought I was wearing just some piece of orange cloth... Oh well, what does he know ;)





fot. Magdalena

cardigan - Stardivarius
skirt - H&M Trend
top, bag -Zara
boots - H&M
cross necklace - vintage
skull ring - flea market


Bardzo dziękuje Dadze za pomoc w kupieniu spódnicy:)

czwartek, 3 grudnia 2009

Furry jacket

Są takie połączenia ubrań, które mogłabym nosić bez znudzenia o każdej porze roku. Przykładem jest chociażby poniższy strój, którego podstawą są dżinsowe szorty i longsleeve w paski. To jesienna wersja tego stroju. Dostosowałam go do warunków jesienno-zimowych zakładając grube rajstopy i futrzaną kurtkę. Wiem, że całość wyglądała by lepiej bez rękawiczek, ale niestety "leczę" dłonie po niedawnym odmrożeniu;) Życzę Wam miłego i ciepłego weekendu:)

ENGLISH: Jeans shorts and striped longsleeves is a combination I could wear all year round. I always try to add something extra though (like another garment, shoes, or accessories) to make the whole outfit look less common. Today, I've made a winter version of this ensemble. I know that the gloves don't really fit this outfit (from an aesthetic point of view, that is) but I froze my hands a couple of days ago and need to wear the gloves so they defrost. Have a nice weekend:)




fot. Magdalena

furry jacket - H&M Trend
shorts - second hand
top, boots - H&M
bag - Zara

sobota, 28 listopada 2009

Over the knee boots


Ostatnio bardzo często podstawą mojego stroju są wszelkiego rodzaju spodnie. Przyczyna jest prosta i banalna, sa wygodne i ciepłe. Spodobała mi się nawet opcja noszenia spodni dresowych na codzień, zestawionych z butami na obcasie i ramoneską (wcześniej też stosowałam taką praktykę, ale co najwyżej idąc rano po bułki do sklepu). Okazuje się, że moda potrafi być czasem łaskawa. Wracając do stroju, na uwagę zasługują dwie rzeczy: zapowiadany wcześniej pierścionek z czaszką:) i buty za kolano, w których czuje się trochę jak w pancerzu. Nigdy wcześniej nie miałam tak wysokich butów i jest to troche dziwne uczucie mieć buty na 3/4 długości nóg;) Ale za to jakie są ciepłe! Ps. Koszula w kratkę, którą kupiłam sobie niecały tydzień temu została właśnie skonfiskowana przez moją Mamę, która odkryła, że kratka ma moc odmładzającą;)

ENGLISH: Recently, I’ve been wearing all kinds of trousers. The reason is simple: they are comfortable and keep you warm during cold autumn days. I also don't mind wearing tracksuit bottoms on a daily basis, but only with high heel shoes. Well, fashion is sometimes friendly to us:) But coming back to my outfit, two things deserve attention: the ring with skull and my new over-the-knee boots. I have some strange feeling about them, because they nearly cover my whole legs and I have never had such long boots before. However they do keep you warm :) PS: My checked shirt which I bought for myself a week ago was already confiscated by my mother, who has discovered the rejuvenating power of checked patterns;)






fot. Jacek Wejster

over the knee boots - Bata
shirt, sweater , jeans- Zara
ring with skull - flea market



niedziela, 22 listopada 2009

Black & White


Pierwsza sprawa, chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować za tak miłe i liczne komentarze do poprzedniego posta:) Po drugie, dzięki komentarzowi anonimowej osoby dowiedziałam się, że pierścionek z czaszką można kupić na tej samej ulicy, którą codziennie chodzę na zajęcia. Więc problem został szybko rozwiązany. Wracając do dzisiejszego posta, dementuje: Bobby nie śpi, tylko się obraził, bo nie lubi być fotografowany;) I bardzo dziękuje Karolowi za super oldschoolowy czarny komin! :)


ENGLISH: First of all, I want to thank you for all your sweet comments. Thanks to one of you (anonymous comment) I finally learned where to by a ring with a skull: in a little shop just 10 metres outside my university... But coming back to my post: meet Bobby, my friend Kate's doggy. Although he looks like he's sleeping comfortly, I have to say he's not, on the contrary: he took offence and closed his eyes JUST the moment when the picture was taken. I guess he doesn't like being photographed... P.S. I also want to thank my friend Karol for the cool black beanie.




fot. Kasia

t-shirt - Fallen
sequin leggins - Cubus
white watch - Dyrberg Kern
black watch - Nixon
bracelet - Mango


And Bobby says HELLO :)



wtorek, 17 listopada 2009

Leopard print jacket


Zakup panterkowej kurtki jest szczytem szaleństwa dla mojej zimowej garderoby. Zazwyczaj jestem minimalistką i szczególnie zimą trzymam się stonowanych ubrań i kolorów. Panterka to jakby nie było trochę niebezpieczny wzór, który źle zestawiony może wydawać się lekko kiczowaty i pańciowaty (wiem, śmieszne słowo, ale często go używam;)). Dlatego zakładając tą kurtkę bardzo się pilnuje, żeby reszta stroju była prosta, jednolita i niekobieca (niewyobrażam sobie ubrać do niej np. obcisłej bluzki albo butów na szpilce). Ps. Udało mi się w końcu znaleźć i kupić wisiorek z krzyżem, a teraz poszukuje pierścionka z czaszką (nie żartuje). Ktoś widział, ktoś wie, gdzie taki znajdę?

ENGLISH: Buying this leopard print jacket has been the top of madness for my winter wardrobe (I'm not kidding;)) You know that during cold autumn days I usually wear simple clothes in soft colours. Leopard print is slightly dangerous, that's why I mix it only with simple, rather unfeminine clothes (I can't imagine it with a close-fitting top or high heel shoes, just wedges). PS: Finally I've found a perfect cross necklace, and now I'm looking for a ring with a skull. Do you know where I can get one?




fot. Magdalena (& fourth picture by my daddy)

jacket - H&M
t-shirt - vintage
trousers - Pull&Bear
boots - Prima Moda
cross necklace - vintage




WYNIKI KONKURSU



Moi Drodzy, bardzo dziękuje wszystkim za udział w konkursie. Ilość nadesłanych przez Was odpowiedzi absolutnie przewyższyła moje oczekiwania, dostałam aż 150 zgłoszeń! Aby wszystkie prace (bo niektóre odpowiedzi były tak długie jak wypracowanie na maturze;) ) zostały skrupulatnie przeczytane i rozpatrzone, do jury musiała dołączyć również moja Mama (pomóc chciała nawet Babcia, za co bardzo dziekuje:) ). Po burzliwych naradach postanowiłyśmy wytypować dwie zwyciężczynie: Joanna Sołowiej (mój wybór) oraz Anka Niwińska (wybór Magdy i Mamy). Przede wszystkim za pomysł i ciekawe uzasadnienie. Obie dziewczyny otrzymują nagrodę w postaci perfum Christiny Aguliery by NIGHT. Bardzo serdecznie gratuluje:)

czwartek, 12 listopada 2009

Fur hat



Zauważyłam u siebie taką niebezpieczną zależność, że im się robi zimniej, tym ubieram ciemniejsze ubrania. Nie wiem z czego to wynika, ale chyba nie ja jedna mam podobne odczucia. W takich sytuacjach staram się dodawać do stroju jeden mocniejszy akcent, żeby strój nie był jednolity i ciemny. A dzisiaj nawet dwa akcenty: futrzaną czapę (to najcieplejsza czapka ever!) i pepitkową spódniczke. Kurtki nie zakładam, bo po co;) (żartuje, mam skończoną ilość okryć wierzchnich więc nie będe Was nimi zanudzać). Ps. Wróciłam właśnie z kina z filmu "This is it", tak mi się podobał, że musze o tym tu napisać. Dużo dobrej muzyki, dużo tańca i dużo modowej inspiracji. Polecam! :) Ps.2 Jutro w klubie MISH MASH na Kazimierzu odbędzie się fajna ciuchowa impreza OMG it's Yard Sale!. Musicie tam jutro być! :)

ENGLISH: I have noticed some worrying dependence of my outfit on the temperature outside: the colder the weather, the darker the clothes I wear. I don't know why it is so, but I think that other girls feel this way too (am I right?). So I always try to add something colourful. This time even two items: this large (and very warm) fur hat and the houndstooth skirt. PS: I've already seen the movie "This is it". I'm impressed by the music, the dance and I’ve found some fashion inspiration. Highly recommendable!






fot. Magdalena

sweater - Zara
skirt - my project
boots, bag - Zara
fur hat - vintage


KONKURS


Mam dla Was jeszcze jedną, bardzo miłą informację. Chciałam ogłosić pierwszy w historii mojego bloga konkurs, w którym do wygrania będą perfumy Christina Aguliera by Night. Przyznam szczerze, że dopiero niedawno odkryłam ten zapach i co się okazało bardzo przypadł mi do gustu. Przechodząc do meritum, co trzeba zrobić aby wygrać perfumy?

Zadaniem konkursowym będzie udzielenie odpowiedzi na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony zapach (nie muszą to być tylko perfumy)? Swoją odpowiedź proszę uzasadnić i wysłać do mnie na maila alicja.zielasko@gmail.com . Termin nadsyłania maili mija 16 listopada. Jury w składzie ja i moja siostra wybierzemy dwie najciekawsze odpowiedzi i nagrodzimy perfumami. Wyniki ogłoszę za około tydzień na moim blogu. Zachęcam wszystkich gorąco do wzięcia udziału w konkursie:)